Tym razem bez mapy. Ale w ciepełku...

  Już w sobotę po raz czwarty będzie można napiąć łydkę i płuco podczas forsowania wzbijającej się hen, ku obłokom, srogiej, otwockiej wydmy...

  Liczba śmiałków, którzy spróbowali swoich sił w naszych biegach, dosięga dwóch setek. Nie jednocześnie - ale w sumie tylu biegaczek i biegaczy zostało już zarejestrowanych przez tzw. system. Ciekawe, ilu dojdzie tym razem. Sprawdzimy o 10.30.

  Jeśli ktoś zdecyduje się na debiut w cyklu właśnie w sobotę, nie załapie się wprawdzie na okolicznościowe medale za zaliczenie przynajmniej trzech biegów spośród pięciu, ale i tak ma szansę na dobrą zabawę. Prognozy wieszczą bowiem, że nie powinno padać - a temperatura utrzymywać się będzie w rejestrach typowych raczej dla wiosny, niż późnej zimy.

  Tym razem po biegu nie będzie okazji sprawdzić się w nawigacji, ale OK!Sport planuje przeprowadzenie takiego treningu przy następnej sposobności. Na co liczymy.

 Zapraszamy na start!