Atrakcji bezlik

  Już w najbliższą niedzielę zakończenie cyklu... Troszkę szkoda, ale za to ów finał zapowiada się ze wszech miar atrakcyjnie.

 Oczywiście, przewidziana jest dekoracja najlepszych, medale dla wytrwałych, uściski i gratulacje. Ale to nie wszystko - bowiem bogaty może być także program sportowy. O ile ktoś wykaże się odpowiednią determinacją i nadwyżkami mocy.

   Bieg górski rusza zgodnie z planem, czyli o 10.30. Przypominamy, że nadal toczy się walka o czołowe lokaty w wielu kategoriach. Tyle, że aby być klasyfikowanym w tej rywalizacji, trzeba zaliczyć przynajmniej trzy biegi z pięciu. Ale jeśli ktoś już nie ma szans na zaliczenie trzech biegów i medal - to też chyba warto się pojawić... Pogoda ma być najlepsza tej zimy, czyli kilkanaście stopni ciepła. Nic, tylko sobie pobiegać.

     A po bieganiu (i ewentualnym odebraniu medalu) - można sobie wyskoczyć na rower. Z mapą. Bezpośrednio po zakończeniu rywalizacji biegowej rozpoczyna się bowiem - w tym samym miejscu - kolejna impreza, czyli 2.runda Pucharu Warszawy i Mazowsza w Rowerowej Jeździe na Orientację.

   Nie zawadzi w tym celu zabrać ze sobą roweru - albo, zgoła, na nim przyjechać. Umiejętność nawigacji też mile widziana, ale na miejscu będzie można liczyć na fachowy instruktaż. Komunikat - w załączniku.

 

  Ale przecież nie wszyscy będą mieli ze sobą rowery - albo, na ten przykład, bieg górski i trasa rowerowa nie wyczerpią wiosennych pokładów energii. I dlatego proponujemy trzecią opcję na niedzielę - czyli też zabawę z mapą, tyle, że na butach.

 Po raz 37. już (!) organizowany będzie (w tym samym miejscu i czasie...) ZAW-OR, czyli piesze i biegowe manewry na orientację. Stosowne regulaminy także w załącznikach.

 

  No, na brak atrakcji chyba nie będzie można narzekać, co? Poniedziałek po takiej niedzieli może być trudny, ale - co tam. Nie?